sobota, 17 listopada 2012

#.3.

Uśmiechnęłam się szeroko.
-Dobra nie mówicie mi o co chodzi, grajcie sobie sami.
Podałam Louis'owi piłkę i poszłam do domu. O co im chodzi? Nie rozumiem. Patrzę w lustro wszystko jest jak powinno być. Masakra. O co chodzi tym pedałom?Wiem że to nieprawda ze oni są pedałami ale czemu tak na nich nie mogę mówić. Walnęłam sobą na łóżko. To było miłe jak Niall to powiedział  Heh.Może i on mnie kocha? Nie wiem. Tak,kocham Niall'a Horan'a. Wzięłam gitarę i zaczęłam na niej grać Kiss You, najnowsza piosenkę tych ''pedałów''. Podoba mi się strasznie. Teraz gram Black And Pyeas I felling(czy jak to tam).Lubię tą piosenkę  Dosyć gitary  Włączyłam piosenkę Break Your Hearts Taio Cruz i przed wielkim lustrem zaczęłam tańczyć. Układ sama wymyśliłam w psychiatryku. Tam poznałam fajnego chłopaka o imieniu Riccki. ładny nawet. Heh. Zauważyłam w drzwiach Niall'a opierającego się o framugę.
-O ty tu robisz?
Zapytałam miło.
-Stoję.
Powiedział do mnie słodko.
-Spoko. Słyszałem jak grałaś na gitarze.
-Aaa.Hah. Wiesz nie dotykałam jej od kiedy Zayn poszedł do x factor.
-Aha.Przykro mi.
-Aj tam. Żyjemy dalej!
Powiedziałam i przytuliłam go. Odwzajemnił to.
-a właśnie dzisiaj rano nawet miłe to było.
-Ale co?
Nie wiem o co mu chodzi.
-Ten buziak.Wiesz zawsze możesz to powtórzyć.
Zaśmiałam się.

Oczami Cati.

Postanowiłam zebrać chłopaków na basen. Nasz basen.; Wszystko zaczyna się powoli układać. Zmyłam makijaż i przebrałam się w mój niebieski strój kąpielowy. Włosy spięłam w wysokiego koka. Wzięłam ręcznik i wszyscy razem wyszliśmy na basen.
.Szybko zjawiliśmy się przy basenie. Wepchnęłam Niall'a do basenu.To znaczy popchnęłam,tak popchnęłam. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.  Harry złapał mnie w pasie i wskoczył ze mną do basenu. Znowu wszyscy w brechta. Kocham tych moim ''pedałów''!

Przepraszam za wszystkie błędy.:))

sobota, 10 listopada 2012

#.2.

Oczami Cati.

Nowy dzień. Jak zawsze tak samo. A może jednak nie. Czuje kogoś na sobie. No tak Zayn. Zasnął na mnie? On tu robi? Wczoraj wróciłam przed północą i od razu się położyłam. Sama nie wiem.
-Już nie śpisz?
Zapytał się swoim pięknym głosem. uśmiechnęłam się ale od razu ukryłam ten uśmiech.
-I tak widziałem!
Krzyknął i zaczął skakać po całym pokoju aż w końcu usiadł koło mnie.
-Wiesz co kocham Cię.
Powiedziałam i przytuliłam się do niego.
-Cześć Catii. O Zayn?
Oderwałam się od Zayn'a i zobaczyłam Niall'a w drzwiach. On tylko spojrzał się na mnie i posłał cudny uśmiech. Moje nogi rozmiękły a Zayn to zauważył chyba.
-Wasz mama kazała Wam zejść na śniadanie. i mam jeden pokój z głowy.
Zaśmiał się i spojrzał się znów na mnie. A dlaczego? Nie wiem. Mam normalne ciuchy na sobie i ogólnie.
-Ja może. Yy?
-Tak idź się przebież weź prysznic umaluj i zrób włosy tak.
Zayn chyba wyczuł sytuacje. i wepchnął mnie do mojej garderoby. Uff. Dziękuje mu. Dobra wiec tak. Bierzemy białą bluzkę, czarne spodnie i białe vansy. Czarno żółty stanik i do niego bokserki(kobiece). Okey. Perfum, puder,korektor,tusz do rzęs,i szminka vanilliowa. łazienka. Tak. Szybko prysznic, wyprane ciuchy i makijaż i włosy. Wszystko zrobione. Nie zapinam dwóch guzików od bluzki bo po co.
-Witam.
Powiedziałam z  uśmiechem na ustach wchodząc do kuchni.
-Cześć kochanie siadaj. Powiedziała moja mama i akurat wyszło miejsce na przeciwko Niall'owi. Spojrzałam się na niego i nasze spojrzenia się zetnkneły.
-Pierwsyz raz kiedy wyszła wiesz skąd masz dobry humor?
Powiedziała mama. Trochę się zdziwiłam.
-Mam. Zrozumiałam że źle robiłam i chcę kochać życie. Tak?
-Kocham Cię skarbie.
-Teraz tak mówisz ale okey.
-Ahh.
Westchnęła mama i wyszła z kuchni. Zostałam tylko ja Niall i Zayn.
-Co dzisiaj robimy?
Zapytał się Zayn.
-Chciałam się właśnie zapytać!
Powiedziałam i walnęłam go w ramię.
-To bolało!
Zawołał a ja w brechta.
-Kocham Cię.
Powiedziałam i uwiesiłam się na Zayn'ie.
-A mknie nikt nie kocha!
Powiedział Niall i zrobił śmieszną minę.Podeszłam do niego i chciałam go pocałować w policzek wyszło że dostał całusa w usta.
-Ej no! To było specjalnie.
Powiedziałam a on się zaśmiał.
-Jesteście straszni!
Znów w brechta. Pamiętam jak zawsze z Zayn'em. O nie mina mi zrzedła.
-Ej o jest słońce?
Zapytał się poważnie Zayn.
-Nic,nic. Przypomniało mi się coś.
Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam mleko czekoladowe i płatki czekoladowe z szafki.
-Teraźniejszość, teraźniejszość.
Wyszeptałam do siebie żeby nie myśleć o przeszłości.
-Okey. Ja chce iść zaraz na lody ciągle jestem głodna.
Powiedziałam po zjedzeniu dwóch dokładek płatek z mlekiem.
-Chyba w Niall'[a to masz dziewczyno.
Powiedz Zayn patrząc się na mnie a ja spaliłam buraka.
-Dobra ja idę się poprawić.
-Ahh te kobiety.
Powiedział Niall i się wszyscy zaśmialiśmy. Schowałam się za drzwiami kuchni.
-Zayn czemu ona no wiesz.
-Biła się.
-Co Cati ona?
-No tak. Broniła ciii.
Wbiegłam do kuchni.
-Idziemy!
Krzyknęłam żeby Zayn nie dokańczał.
-Już wszystko zrobiłaś?
-Tak.
Opowiedziałam Zayno'wi i ubrałam baletki. Szliśmy w ciszy nie wiem dlaczego. Zayn i Niall patrzyli się na mnie ciągle ale nie zwracałam uwagi. Usiedliśmy przy stoliku i podszedł facet zapewne z lodziarni.
-Poporsze duże czekoladowe i duże waniliowe razem jak można prosić.
-Ja to samo.
Odpowiedział Niall.
-Ja tylko małe czekoladowe.
Powiedział Zayn i ''facet'' poszedł do środka. Tak dokładnie siedzę znowu naprzeciwko Niall'a a Zayn koło niego.
-Pójdziemy grac w nogę?
Zapytałam a oni spojrzeli się na mnie z dziwnymi minami.
-No co?
Zapytałam się spoglądając raz w oczy Niall'a a raz w oczy Zayn'e. W końcu zatrzymałam się po ich odpowiedzi że się dziwią bo dawno nie grałam tak przypuszczają zatrzymałam się na oczach Niall' i się szeroko ucichnąłem odwzajemnił. W końcu zaczęłam jeść swoją porcję. Po 10 minutach rozmawiania i jedzenia poszliśmy do domu się przebrać. Założyłam niebieską bluzkę bokserkę która podkreślą moje jędrne piersi i czarne spodenki krótkie. Wzięłam swoją piłkę do nogi za 500 złotych i wyszłam na nasze własne boisko. Dawno tu nie byłam. Schyliłam się zawiązać moje niebieskie vansy gdy ktoś klepnął mnie po dupie.
-Ej no.
Powiedziałam i ujrzałam resztę zespołu.
-A wy tu co?
Zapytałam się.
-Przyjechaliśmy bo Zayn nasz prosił. Chyba nas nie potniesz.
Powiedział Harry. Zebrały mi się łzy w oczach i spojrzałam na swoje nadgarstki.
-Przepraszam.
Powiedział gdy zauważył że mam jeszcze rany na nadgarstkach.Podszedł do mnie i się przytulił. Zaczął wciągać moje perfumy wiem bo słyszę? tak słyszę.
-ładnie wyglądasz i pachniesz.
-Dzięki.
Powiedziałam i spojrzałam się na resztę.
-Gramy?
-Tak.
Odpowiedzi chórem stoją  w bezruchu.
-Czy mam coś czy co?
Zaczęłam spoglądać na moje piersi brzuch i nogi.
-Yy nic.
Powiedział Zayn i wyszli wszyscy z transu.
-Dziwne.
Wyszeptałam.
-Okey.Ja jestem w drużynie z Niall'em i Louis'em.
-Czemu ja z tobą w jednej drużynie.
Oburzył się Louis.
-Bo cie nienawidzę tak jak t mnie i chcę ci na złość zrobić.
Uśmiechnęłam się do niego i się ustawiliśmy. Louis na bramce a ja z Niall'em na ataku. Zaczęliśmy grać. Miałam kopnąć piłkę do ich bramki ale ktoś mi przeszkodził. To był Zayn. Przewrócił mnie specjalnie że teraz leży na mnie i patrzy mi się w oczy.
-Gdybyś nie był moim bratem pomyślałabym że chcesz mnie poderwać.
Powiedziałam spychając go s siebie. Znowu każdy się patrzył na mnie jak w obrazek.
-Kurwa o co wam chodzi!
Krzyknęłam. Bo już mnie wkurzają.
-Ładna jesteś.
Powiedział nieświadomie Niall.
-Czy ja to powiedziałem głośno?
Zapytał się zdesperowany.


Oto 2:)
Mam nadzieję że ktoś zachęci się do napisania chociaż jednego komentarza:)
Przepraszam za wszystkie błędy.

#.1.

Oczami Charlotte.

Przyjechał. Jest lipiec i dopiero drugi raz przyjechał do swojej rodziny,do mnie... Twarz boli mnie jak cholera.A dlaczego? Dzisiaj się biłam. Trzeci raz w życiu. Ale teraz najwięcej szkód mam. Gada z mamą i się patrzy w moje okno.Nie widzi mnie. Na szczęście.Teraz wchodzą do domu. Masakra. O Edmund wyszedł przywitać się ze swoim synusiem. Gadać mi się chcę. Zayn najbardziej mnie zranił na świecie.
-Cześć siostra. Czemu nie zeszłaś . Martwię się.
-Taaa ty się o mnie martwisz.
Opowiedziałam miejąc głowę w kolanach.
-Coś się stało?
-Dużo.
Zayn złapał mnie za głowę i podniósł ją. Złapał na brodę i ułożył moją głowę w stronę jego oczu.
-Co Ci się stało?
-Nic.
Wyrwałam mu swoją głowę z jego ręki.
-Z kim się biłaś?
-Co cie to obchodzi/.
-Dużo.
-Tak ciebie obchodzę od kiedy!Od kiedy poszedłeś do x factor masz mnie w dupie. Tylko 3 razy mnie odwiedziłeś rozumiesz tylko trzy razy licząc w tym roku! Nawet nie dzwonisz. A teraz przyjechałeś sam a wcześniej z chłopakami. Po co wogle wchodzisz do mojego pokoju! Zraniłeś mnie i to bardzo! Wiem że o mnie już zapominasz. No tak masz swoich przyjaciół! Ja kiedy byłam młodsze mówiłam ci o wszystkim  O okresie, o depilacji kurwa o wszystkim! A ty teraz takie coś mi robisz! Dosyć cię mam!
Złapałam torbę i wybiegłam z domu.Co on sobie myśli! Teraz tak przyjedzie i co wszystko od nowa? O nie.
Niech wybije to sobie z głowy.

Oczami Zayn'a.

Kiedy Cati wybiegła złapałem się za głowę. Jaki ja głupi. Miała racje. Tyle okazji miałem żeby tu przejechać a tego nie robiłem. Wiem jaki błąd popełniłem. Kiedyś było inaczej.
-Mamo.
Powiedziałem wchodząc do kuchni.
-O co się biła.?
-Nie wiesz?W internecie dudnią o tym.
-Jak to?
-No o Niall'a.
-Co?
Zdziwiłem się o niego? O mojego najlepszego przyjaciele. Przyciesz jutro rano ma tu być i wszystko. Nie rozumiem.
-Czemu się tak zachowuje?
-Jak to?
Matka [popatrzyła na mnie dziwnie.
-Nic nie wiesz?
-No jakoś nie.
-Ona była w psychiatryku. Wyszła wczoraj.
-Co?
Moja siostra w psychiatryku?!
-No tak. Tneła się i próbowała popełnić z dziesięć razy samobójstwo nie udawała się.Nie dawała rady.
-I to moja wina?
-Tak. Przepraszam ale tak to twoja wina.
-Jaki ja głupi.
-Synuś. Ona niech robi co chcę. ty mas karierę a nie jak ona. Siedzi i się tnie.
-Przestań!
Krzyknąłem pierwszy raz na ojca.
-Co?
-Nie mów tak o niej! To twoja córka! A to że wpadką była to nic złego  Powinieneś się o nią troszczyć  Ona wychowała się bez ojca i matki jak byś chciał wiedzieć.Miała tylko mnie a ja to spieprzyłem.
Popłynęła mi jedna łza po pliczku.Szybko ją wytarłem i wyleciałem z mieszkania. Na pewno jest na starym placu zabaw. Jest niedaleko  Dobra nie na marne te ranki i wieczory gdy biegałem. Pięć minut jestem. Cati trzyma żyletkę i chcę się pociąć;.Nie. Ona nie umie tego zrobić. Płacze. Co ja narobiłem.Kto to jest? Spojrzałem się w lewą stronę. Ktoś do niej podchodzi.
-I co nadal będziesz bronić swojego gwiazdora!
Krzyknął jeden.
-Idź do niego niech Ci pomoże!
Wykrzyczała jedna dziewczyna.
-Spierdalajcie.
-Uuu jakie słownictwo. Lala. Co twój blondynek nie dał Ci dobrego seksu dzisiaj w nocy?
Co oni pieprzą? O co chodzi.
-Co do niej chcecie.!
Krzyknąłem stojąc przy siostrze.
-O patrzcie przyszedł braciszek który zaniedbuje swoją siostrę.
Zaśmiał się.
-Spierdalajcie.
Powiedziałem.
-O patrzcie odziedziczyła ta wpadka to po nim.
-Nie mów tak na mnie!
Krzyknęła Charlotte. Złapała mnie za rękę i wyszliśmy z parku.
-Przepraszam.
Powiedziałem patrząc się jej w oczy.
-Tera zmożesz przepraszać. Tyle krzywdy mi się działo. Nie chcesz wiedzieć co mi się działo. Te pół roku w psychiatryku to udręka.Robię z ciebie normalnie psychomana. Ja nie dam rady. Dłużej bez ciebie. Ja się zabiję gdy nie będziesz przy mnie. Zayn ja nie umiem bez ciebie żyć!
Wykrzyczała mi to w twarz i przytuliła się do mnie.
-Rozumiem. Przepraszam. Zamieszkasz z nami bez gadania chłopaków.
-Naprawdę?
Zapytała z niedowierzaniem.
-Tak.
-Dziękuje!
Krzyknęła i mocniej się we mnie wtuliła. Kocham ją. Nie wiem dlaczego to robiłem. Więcej tego nie zorbię. Nigdy.
-Wiesz że jutro Niall przyjeżdża.
-Co?
Zapytała z łzami w oczach.
-Ej co jest.
Powiedziałem ocierając jej łzę z policzka.
-Nie.
Wyszeptała i pobiegła do lasu. Nie znajdę jej tam. Nie dam rady. Wiem o tym kiedyś ją szukałem. Ona na pewno mnie wtedy widziała ale ja jej nie. Nie dam rady nawet nie mam co tam biec. Zauważyłem że coś wypadło z jej torby. Co? Podeszłem bliżej. Notatnik.
' To nie ma sensu.Bez dwóch mężczyzn z mojego życia, nie dam rady. Zbyt ich kocham. Nie dam rady. To wszystko jest przereklamowane. Kocham ich najmocniej.'

O co chodzi? O kogo jej chodzi? Nie rozumiem jej.



Pierwszy rozdział za nami:) 
Mam nadzieję że się podoba.
Na razie taki smutny ale będą i wesołe :)

#.0.

1. Charlotte Malik- ładna i seksowna 18 latka. Młodsza siostra Zayn'a Malik'a z 1D. Jest bardzo z nim zżyta. Jest przyjacielska, miła, szantażująca, pewna siebie,wrażliwa,szczera. Interesuje się urodą i piłka nożną i muzyką. Ma talent pisarski.Potrafi zniszczyć komuś życie.

2. Zayn Malik-seksowny 19 latek. Ma młodszą ale najlepsza siostrę na świecie. Jest z nią bardzo zżyty.Jakoś wytrzymuje bez widzenia siostry i nawet trochę o niej zapomina. Ciągle się o nią martwi. Malik interesuje się muzyką i tańcem. Jest opiekuńczy, miły,kochający i szczery.

3.Alice Malik-matka Cati i Zayn'a. Jest nadopiekuńcza i miła 40 latka.

3. Edmund Malik-ojciec Cati i Zayn'a i zarazem mąż Alice. Zawsze od małego odtrącał Cati. 

5.Niall Horan-miły i wrażliwy 19 latek. Najbardziej przyjaźni się z Zayn'em. Interesuje się muzyką i piłka nożną.

6.Harry Styles.-uroczy 18 latek. Od kiedy poznał Cati ma do niej wielka słabość. Najbardziej z qD przyjaźni się z Louis'em. Jest zaborczy i pewny siebie. Interesuje się muzyką i piłką nożną.

7.Liam Payne- nieśmiały 19 latek. Interesuje się muzyką i piłką nożną. Jest miły i opiekuńczy. Ze wszystkimi przyjaźni się tak samo.

8.Louis Tomlinson- ładny 21 latek. Interesuje się piłką nożna,modą i muzyką. Jest miły, pewny siebie, szczery i szantażujący.


To są bohaterowie.
Mam nadzieję że się podobają:)



piątek, 9 listopada 2012

Wstęp.

Jestem Zuza i zakładam już 12 bloga na blogerze.
Mam nadzieję że ten blog spodoba się niektórym:)
Więc zaczynamy:)<3